„Byłam w niebie” – ruch, który opowiada o Bogu

4 października w auli św. Jana Pawła II przy Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie odbył się niezwykły spektakl Teatru Lilia: „Byłam w niebie”, poświęcony życiu i duchowym doświadczeniom św. Faustyny Kowalskiej. Przedstawienie zostało wystawione w przeddzień rocznicy śmierci polskiej mistyczki, przypadającej na 5 października.

Teatr Tańca Lilia, działający przy Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie, od ośmiu lat prezentuje swoje spektakle w wielu miastach Polski i za granicą, między innymi we Włoszech, Francji, Niemczech i Panamie.

„Byłam w niebie” to opowieść o codzienności św. Faustyny, jej powołaniu zakonnym i relacji z Bogiem, przedstawiona za pomocą tańca, ruchu i gestu. Spektakl ukazuje zarówno radosne, jak i bolesne strony życia w klasztorze, ale nie ogranicza się do ziemskiego wymiaru historii świętej. Ważne miejsce zajmują w nim również wizje, których doświadczała Faustyna i które opisywała w swoim „Dzienniczku”. Dzięki nim przed widzem otwiera się perspektywa rzeczywistości duchowej, tak istotnej w życiu mistyczki.

Szara klasztorna codzienność przeplata się z wydarzeniami wykraczającymi poza to, co widzialne. Na scenie pojawiają się aniołowie, demony i dusze czyśćcowe. Świat ziemski i duchowy przenikają się, przypominając, że rzeczywistość nie kończy się na tym, czego możemy doświadczyć za pomocą zmysłów.

Formę sztuki stanowi taniec z elementami pantomimy. Pozwala to zobaczyć tę historię w sposób inny niż w tradycyjnej narracji. Aktorzy nie wypowiadają ani jednego zdania, a mimo to przekaz pozostaje czytelny. Emocje, relacje i duchowe doświadczenia wyrażane są poprzez ciało, ruch i gest. To właśnie one stają się językiem spektaklu, niekiedy mówiącym więcej niż słowa.

W spektaklu urzeka przede wszystkim delikatność. Piękno wypływa z każdego ruchu, z subtelności gestów i harmonii, z jaką tancerze budują kolejne sceny. Nie ma tu potrzeby dopowiadania wszystkiego za pomocą dialogów. Ruch staje się narratorem, prowadząc widza przez codzienność Faustyny, jej wewnętrzne zmagania i doświadczenia duchowe. Towarzysząca przedstawieniu muzyka doskonale współgra komponuje się z choreografią, podkreślając emocjonalny wymiar poszczególnych scen.

Istotną rolę odgrywa również oświetlenie. Zmiany światła pomagają budować nastrój i odróżniać od siebie poszczególne duchowe płaszczyzny spektaklu. Dzięki temu widz może podążać za historią rozgrywającą się nie tylko w świecie codziennych wydarzeń, lecz także w rzeczywistości duchowej. To propozycja dla osób, które chcą doświadczyć historii św. Faustyny w nowej, artystycznej odsłonie.

Spektakl porusza i budzi emocje, a jego siła tkwi właśnie w połączeniu prostoty środków wyrazu z głębią przekazu. Wzruszenie rodzi się z obrazów, gestów i relacji przedstawianych na scenie. Taniec nie jest tu jedynie ilustracją opowieści o św. Faustynie, ale staje się sposobem mówienia o wierze, spotkaniu z Bogiem i tym, co trudno wyrazić za pomocą języka.

Szczególnym dopełnieniem było zaproszenie publiczności do wspólnego tańca z aktorami po zakończonym spektaklu. Ta chwila przełamała granicę między sceną a widownią, pozwalając widzom stać się częścią tego, co dotąd obserwowali. Po emocjach i wzruszeniu przyszła radość. Pozostało we mnie również przekonanie, że Bóg jest niesamowity – a piękno, którym możemy się dzielić, potrafi stać się jednym ze sposobów opowiadania o Nim.

„Byłam w niebie” to propozycja dla tych, którzy chcieliby poznać historię św. Faustyny w artystycznej odsłonie i doświadczyć jej inaczej niż poprzez tradycyjną narrację biograficzną. Spektakl Teatru Tańca Lilia pokazuje, że taniec może być nie tylko formą ekspresji, lecz także przestrzenią spotkania ze sztuką, emocjami i duchowością.

Wiktoria Piwowarska

Skills

Posted on

13.10.2026